Była osobą wyróżniającą się w społeczności Miesiączkowa. Mieszkała samotnie w drewnianym domu na środku wsi. Otaczała się zwierzętami, m.in. sama wytresowała psa, nauczyła sztuczek kota, a owce przychodziły do niej wołane po imieniu. Żyła bardzo skromnie, bazując na pracy własnych rąk w ogrodzie i na roli. Była kobietą mądrą i oczytaną. We wsi cieszyła się szacunkiem powierzono jej nawet funkcję stróża nocnego; rolę z punktu widzenia troski o bezpieczeństwo publiczne niezwykle odpowiedzialną, z czego nie zdajemy sobie sprawy współcześnie, w dobie zabudowy murowanej i powszechnej elektryczności.
Malarka tworzyła głównie pejzaże, sceny z życia wsi, malowała zwierzęta itp. Jej twórczość zalicza się tzw. sztuki nieprofesjonalnej z elementami ludowej, a właściwie jej nurtu nazywanego prymitywizmem. Artystka stosowała ogólnodostępne narzędzia twórcze, można powiedzieć „szkolne”: akwarele, ołówek, kredki, itp. Namalowane obrazy trafiały do mieszkańców Miesiączkowa i okolic; a krąg odbiorców sporadycznie poszerzali, np. lekarze, którym malarka odwdzięczała się za opiekę w szpitalu i inne osoby, którym malowała na zamówienie. Zdarzało jej się wysyłać prace na konkursy sztuki ludowej.
Nazwy nadane jej obrazom dają pewne wyobrażenie o podejmowanej tematyce choć malarka sama swoich dzieł nie tytułowała. Są to pejzaże topograficzne okolic znanych artystce; pejzaże miejsc fantastycznych, nieokreślonych, aczkolwiek realistycznych mogących istnieć w rzeczywistości, np. Przejażdżka zimowa czy Krajobraz górski. O wiele rzadziej na obrazach malarka przedstawiała postacie ludzkie. Tematyka religijna przewijała się jedynie sporadycznie, np. reprodukcja obrazu Objawienie się Matki Bożej Tomaszowi Kłossowskiemu z Lichenia. Jej obrazy zwykle nie mają dat nadanych przez autorkę, a rok namalowania możliwy jest do określenia w przybliżeniu, niekiedy też datę powstania obrazu dopisywali sami obdarowani.

