Irena Stażyńska-Górska – Mistrzyni Sportu, Działaczka i Wzór Do Naśladowania

Irena Stażyńska-Górska była niezwykłą postacią, która przez wiele lat aktywnie uczestniczyła w życiu sportowym swojej rodzinnej miejscowości, Wielkiego Mędromierza. Jej pasja do sportu i zaangażowanie w rozwój lokalnej społeczności miały ogromny wpływ na wielu mieszkańców. Pani Irena była mistrzynią Polski w rzucie oszczepem i pchaniu kulą, a także sędzią zawodów lekkoatletycznych. Dzięki jej zaangażowaniu, zawody sportowe, szczególnie te organizowane na miejscowym stadionie, stały się istotnym elementem życia w regionie, integrując mieszkańców i dając im okazję do wspólnego świętowania i rywalizacji.

Wielki Mędromierz zawdzięcza jej nie tylko organizację imprez sportowych, ale również wsparcie w szkoleniu młodych talentów. Pani Irena trenowała m.in. Bernadetę Blechacz, olimpijkę z Moskwy, co podkreśla jej wkład w rozwój lokalnych sportowców. Jej aktywność w Ludowych Zespołach Sportowych oraz pomoc w organizacji zawodów sportowych i rekreacyjnych w Tucholi, w tym Igrzysk Sportowców Wiejskich w 2012 roku, była niezastąpiona.

Pani Irena była osobą skromną, pełną pasji i poświęcenia. Jako matka dwójki dzieci, prowadziła również gospodarstwo rolne, łącząc obowiązki rodzinne z działalnością sportową. Jej zaangażowanie i miłość do sportu sprawiły, że była nie tylko wzorem dla młodszych pokoleń, ale także osobą, która wpłynęła na rozwój sportu wiejskiego w regionie. Choć życie zawodowe związane było z pracą w Tucholskim Ośrodku Sportu i Rekreacji, Pani Irena nigdy nie zapominała o swoim rodzinnym Wielkim Mędromierzu, które było jej domem i miejscem, w którym oddała serce dla sportu i społeczności lokalnej.

Autor powyższego tekstu: AWM

Dodaj wspomnienie

Andrzej Jerosławski, sołtys od 17 lat:
„Wiecie co, Panie, dla mnie to taka też jest wewnętrzna satysfakcja, bo Pani Irena Górska mieszkała w Wielkim Mędromierzu. Mieszkała. Natomiast ja od urodzenia mieszkam w Małym Mędromierzu. W związku z tym, że troszeczkę wiekowy jestem, bo jestem z rocznika 1960, więc doskonale Panią Górską pamiętam. Mało to, ja się też sportem interesowałem. Powiem taką ciekawostkę, że bez treningu mój rekord życiowy w skoku w dal to 6,60. Szkoda, że wtedy były takie czasy, że nie za bardzo ktoś się mną nie zainteresował. Byłem na zewnątrz, w wojsku, stan wojenny i tak dalej. Jakoś to wszystko, a później ze względu na wiek już nie można, to znaczy nie chciałem już wtedy.
Także Pani Irena Górska na stadionie, którym Panią pokażę, sędziowała zawody lekkoatletyczne. Te zawody lekkoatletyczne zawsze się odbywały 22 lipca. Dlaczego? Dlatego, że to było kiedyś święto państwowe, w tamtych czasach. W związku z tym, tego 22 lipca, że zawsze pogoda dopisywała. Tak było ciepło, naprawdę, jakby to miało jakieś znaczenie, ale miało znaczenie odnośnie organizacji tych zawodów sportowych. I jeśli już wspominam o tych zawodach sportowych, na których sędziowała Pani Irena Górska, to jest na naszym, tak szumnie to nazywamy, stadionie, dlatego że to był drugi obiekt w Powiecie, gdzie można było organizować zawody lekkoatletyczne.
Pani Irena Górska zawsze się tutaj angażowała, aby przebiegało to naprawdę sprawnie i żeby wszyscy byli zadowoleni, i widzowie, i też uczestnicy tych zawodów. Oprócz tego, Pani Irena Górska była mistrzynią Polski w rzucie oszczepem i też ciągnęło ją cały czas do sportu, na organizowanie różnego rodzaju zawodów i tak dalej. Ale i nie tylko, bo też zajmowała się chociażby szkoleniem, czy też trenowała naszą mieszkankę z Małego Mędromierza, Bernadettę Blechacz, która startowała na olimpiadzie w Moskwie i zdobyła tam siódme albo ósme miejsce. No nie chcę, ale przypuszczam, że, bo można by było to sprawdzić. I też właśnie dlatego ta Pani Irena Górska tak mi w pamięć utkwiła. Dzieliła się wiedzą.
Naprawdę niesamowicie skromna osoba. Na wstępie tyle mogę powiedzieć o tej Pani.”

Autor powyższego tekstu: AWM

Dodaj wspomnienie